http://www.happypupil.ecom.net.pl/
I kto tu kogo zaklina...?

 

Bardzo proszę przeczytać przed konsultacją:

 

NIE jestem "Zaklinaczem psów" ani nikim w tym rodzaju Wink Z większością psów potrafię nawiązać kontakt, co nie jest jednoznaczne z natychmiastową zmianą jego zachowania. Stosuję metody oparte o współpracę z psem i pozytywne motywowanie go do pracy. Nie stosuję ani przemocy ani metod opartych o awersję. W terapii liczę się nie tylko z oczekiwaniami Opiekunów (choć oczywiście są bardzo ważne), ale też z dobrostanem zwierzęcia i jego naturalnymi, wynikającymi z etogramu gatunku, potrzebami. Nie jestem zwolennikiem psów "absolutnie i bezwarunkowo posłusznych", jestem za to entuzjastą psów szczęśliwych Smile. Posłuszeństwo jest elementem psiego poczucia bezpieczeństwa, jest też zwykle podstawą zadowolenia Właściciela zwierzęcia - dlatego bardzo pomaga w kształtowaniu dobrych psio - ludzkich relacji. Ale ważne, żeby kształtować je tak, aby nie krzywdzić psa, nie zmuszać go do zachowań niezgodnych z jego naturą (zwłaszcza bez odpowiedniego przygotowania) i liczyć się z jego możliwościami.


Czego NIE JESTEM W STANIE zrobić:

- zmienić psa czy kota z dnia na dzień

- zaserwować psu czy kotu cudowną tabletkę, po której wszystkie jego wady znikną jak ręką odjął

- całkowicie zmienić temperament zwierzęcia – np. jeśli jest energiczny, zrobić z niego całodziennego poduszkowca, a jeśli jest śpiochem i leniuchem przetransformować go w zapalonego biegacza, sportowca czy psa pracującego

-zmienić mopsa w charta, a pudelka w rottweilera, czyli raczej nie ma szans odmiany profilu psychicznego jednej rasy na inną

- wyeliminować zaburzenia zachowania zwierzęcia bez udziału Właściciela – to się nie uda, opiekun musi brać udział w terapii

- wyeliminować zaburzenia zachowania bez robienia czegolwiek - sama moja wizyta nie wystarczy, trzeba jeszcze postępować zgodnie ze wskazówkami, żeby osiagnąć jakieś efekty

- wyleczyć psa z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi wymagającymi leków psychotropowych. Mogę za to skierować do weterynarza i z pomocą przepisanych środków farmakologicznych prowadzić terapię.

 

Czego NIE CHCĘ robić

 

- uczyć psa agresywnych zachowań. Wiem, że szkoli się specjalistycznie wybrane psy w kierunku obronnym (Obrona Sportowa), ale ja się tym nie zajmuję, a wszelkie inne przypadki agresywnych zachowań uważam za absolutnie zbędne i szkoldliwe za równo dla psów jak i dla ludzi.

- łamać psu charakter czyli – jak to się kiedyś mówiło "łamać psa". To niehumanitarne i zupełnie niepotrzebne, prowadzi do pozbawienia psa woli i osobowości. Zwierzę wprawdzie powinno być podporządkowane człowiekowi, ale musi zachować swoją godność, osobowość ("psowość") i profil psychiczny. Jestem głęboko przekonana, że każde zwierzę zasługuje na to, żeby traktować je z szacunkiem należnym każdej żywej istocie i  nie wolno na siłę pozbawiać go przyrodzonych skłonności, cech temperamentu i psychiki. To, co należy zrobić - to nauczyć się jak je wykorzystać, aby zarówno człowiek jak i jego szczekąjacy czy miauczący czworonóg pozostali szczęśliwi i zadowoleni.

Pies, który wykonuje mechanicznie wszystkie komendy może wydawać się atrakcyjny, ale jeśli jednocześnie pies ten pozbawiony jest radości życia, nie lubi się bawić i czasem nawet trochę nie popsoci – to smutny jego los, a my mamy w domu maszynę, a nie żywego towarzysza.

 

Kontakt: 792 02 13 31, 506 04 46 35, mail: happypupil@op.pl

Akita amerykańska, zdjęcie z wystawy walentynkowej 2011Buldożek francuski, zdjęcie z wystawy walentynkowej 2011Cavalier King Charles Spaniel, zdjecie z Wystawy walentynkowej 201129 07 2009 Jolly,hodowla Casidi